Kiedy byłam już gotowa zamknęłam dzwi i kluczyk schowałam do kiesezni .Założyłam słuchawki na uszy i zbiegłam po schodach . Gdy biegłam dużo myślałam ja wogóle dużo myśle , ale myślałam o nim nie mogłam go zapomnieć . Nie rozumiałam co się ze mną dzieje przeciesz nigdy nikt mi się nie podobał .Ale on ? On był wyjątkowy .Przebiegłam 8 km i stwierdziłam że czas do domu ,wziąść prysznic . Gdy wracałam znalazłam ogłoszenie że jest potrzebny pracownik w super markecie . Przeczytałam uważnie co pisało w ulotce i poszłam pod wskazany adres , gdy dotarłam spytałam się pracującej tam kobiety gdzie mogę zastać szefa . Pani była tak miła że zaprowadziła mnie do niego.
-Dzień dobry .
-Dzień dobry w czym mogę pomóc.?- Spytał starszy mężczyzna .
-Ja w sprawie pracy czytałam ogłoszenie że pan szuka pracownika.
Gadałam z tym panem jeszcze z 30 minut i stwierdził że mnie przyjmnie na okres próbny a jak będę się dobrze sprawować to mnie przyjmie na stałe. Prace miała zacząć od jutra.Bardzo się cieszyłam że tak szybko znalazłam prace myślałam że będzie trudniej. Jak wracałam do domu zrobiłam zakupy żeby zrobić obiad . A na obiad szykowałam Kurczaka w przyprawach . Kiedy wszyszłam ze sklepu zaczął mi dzwonić telefon . Postawiłam zakupy i odebrałam telefon.
-Tak słucham .
-Hej ! Nikola to ja Bartek.
-O Cześć co tam u ciebie sluchować .
-A wszytsko jak najlepiej , słuchaj może chcesz dziś wyjść do klubu na piwo ?.
-A wiesz z chciął bym się wybrała gdzieś .
-O to super wpadne po ciebie i pójdziemy razem .
Podałam Bartoszowi adres gdzie mieszkałam i się pożegnaliśmy.
-Nareszcie w domu !.
Postawiłam siatki w kuchni i rospakowałam je i przygotowałam to co będzie mi potrzebne żeby ugotować obiad.Lecz zanim się zabiore do robienia obiadu poszłam się umyć i przebrać.Z ręcznikiem na głowie zabrałam sie do roboty podłączyłam radio i pogłośniłam na maxa w rytm muzyki przygotowywałam sobie posiłek .Po godzinnie Kurczak był już gotowy .Gdy kończyłam jeść nagle ktos zaczął pukać do mych drzwi .Popatrzylam przez wizjer i zobaczyłam Kurka z tym chłopakiem z którym się zderzyłam .
-Boże przeciesz ja się im tak nie pokaże.- mówiłam sama do siebie .
-Już chwilka już idę-krzyczałam do drzwi .
Pobiegłam szybko do łazienki zdjęłam ręcznik z głowy i ubrałam ciuchy w których miałam iść do klubu .
-No jeszcze perfumy!.
-Ide ide !.-krzyczala do chłopaków.
Otworzyłam dzwi a tam zobaczyłam tego pieknego przystojniaka .
-Prosze właźcie właźcie.-uśmiechałam się miło.
-Hej Niki to jest mów przyjaciel Zbigniew.
-Tak my już się poznaliśmy - mówił Zibi.
Uśmiechnęła, się.
-Ale to nic Zibi jestem-podał mi ręke.
- A ja Nikola miło mi - Kiedy dotkęłam jego dłoni to aż mi motylki w brzuchu zawirowały.
-No to jak już wszyscy się znają to możemy iść prawda ?.
-Nie !- krzyknęłam nie chcący.
-Jestem nie umalowana i moje włośy wyglądają strasznie.
- No co ty ślicznie wyglądasz .
-Bartek daj spokój .
-On mów prawde .
Kiedy Zibi to powiedził zrobiło mi się odrazu gorąco.
-No poczakacie 30 min przeciesz nie śpiesymy się aż tak prawda ?.
-No dobra to idź a my z Zibim sobie pogramy na wii .
-Ok to ja lece nie będę długo .
Boże nigdy bym nie powiedziała że oni się znają nawet do głowy mi to by nie wpadło.
Najpierw wysuszyłam włosy i spiełam je w niechlujniego koka .Potem zaś umalowałam się , rzęsy pomalowałam tuszem i oczy czarną kretka.
-Dobra ja już jestem gotowa możemy iść .
-Uuuu normalnie laka że aż brak słow.
-Weź przestan Kurek.- zrobiłam dziwną mine którą posłałam Bartkowi
-Ubraliśmy buty i kurtki i ruszyliśmy w drogę .
Cytat:
"Siatkówka to mój zawód, ale także radość życia. Jeśli jest mi smutno, nie uśmiecham się, to jak tylko pogram w siatkówkę, wraca mi dobry nastrój."
Autor: Guillaume Samica
Miło by się zrobiło jak bym zobaczyła jakieś komenty :)
Łohoho ! Ja skomentuję ;P Coś mi się wydaje , że Bartman z Kurkiem będą trochę rywalizować o twoją bohaterkę ^^ No ale dobrze , dobrze niech się dzieje ! Czekam na następne ;) Pozdrawiam i całuję panna ;*
OdpowiedzUsuńJeeeejuuu ; oo Bedzie tywalizacja jak nic :d dobrze panna gada :D
OdpowiedzUsuńCzekam na koeljny! :*