poniedziałek, 16 lipca 2012

1 Rozdział.

Wylot Nikolii




-Masz wszystko ?- Spytała Ilona
-Tak mam wszytsko ,walizke przepakowałam z 6 razy .
- To nic możesz ją przepakować jeszcze raz .
-Ilona spokojnie jak coś to mi wyślesz to co zpomniałam .
-Ok ok , nooo bo ja się tak stresuje no co ja bez ciebie zrobię !-Krzyknęła do mnei przyjaciółka z łazami w oczach.
-Ilona wszytsko bedzie dobrze przeciesz będziesz do mnie przylatywać prawda ?.- uśmięchnęłam się lekko.
-Oczywiśćie .-popatrzyła się na mnie i przytuliła.
-No to odwieziesz mnie na lotnisko?.

-Co to wogóle za pytanie ? No jasnie że odwioze.


Było trudno zostwaić mi tu tak moją przyjaciółke , ale nie miałam wyboru skąńczyłam studia i nie moge dostać tutaj pracy .A w Polsce ? kto wie narazie dostałam propozycje od klubu który niedwano został żałożony w Bełchatowie. Może po czasie znajde tam też i prace . Mieszkać będę w mieszkaniu bo babci i dziadku który kupili sobie dom a mieszkanie w bloku zostawili na wszelki wypadek jakbym zjechała do Polski.Kiedy tak jechaliśmy wspominałam wszytsko i wszystkie lata spędzone w Kandzie i jakich tu wspaniałych ludzi tu poznałam , i jak poznałąm Ilone .Będzie mi brakowało tego miejsca - pomyślałam w myślach ,ale kiedyś tu wróce . Nagle gdy przyjechaliśmy już na lotnisko popłyneły mi łzy .


-Ejj Niki co jest ?. - Zapytała mnie koleżanka.
-No bo ja już za tobą tęsknie , i ile tu przeżyłam z tobą .- popatrzyłam się.
-Niedługo się zobaczymy obiecuje ci to - po tych slowach przytuliła mnie.
- O boże ! zaraz spóźnie się na lot ! Za 15 minut samolot odlatuje.- krzykęłam głośno i pożegnałam się szybko z koleżanka i zabrałam bagaże.
Gdy poszłam na odprawe Ilona machała do mnie ja z łazami w oczech też jej machała
-Ehh będę tęsknić za nią - mamrotałam pod nosem.




8 Godzinn później ,lotnisko .




Gdy wylądowałam zobaczyłam rodziców którzy już na mnie czekali .Byłam bardzo szczęśliwa że ich widze  tak długo ich nie widzialam. Rzuciłam się na rodziców z szerokim uśmiechem.

-Tak bardzo za wami tęskniłam.
-My za tobą też córciu .
-Teraz już nigdzie nie wyjade zostaje tu na stałe z wami - uśmęchęłam się szeroko .
-Naprawde ? Ja myślałąm że tylko na wakacje tu przyleciałaś .
-Nie dostałam propozycje  w Bełchatowie i  postanowiłam że zgodze się .
-Boże ! cudownie - ucieszony tata z radość nie mało co mnie udusił.
-Jest jeszcze wolne te mieszkanie babci i dziadka ?.
-No oczywiśćie babcia na ciebie je zapisała.
-Tak ? nie wiedziałam o tym . -Byłam zaskoczona że babcia przepisałągo je na mnie.
-Widzisz teraz będziesz miała bliżej na hale 10 minut i już jesteś .
-Bardzo się ciesze że was widze , możemy pogadać w domu ? Jestem już troche głodna i chciałabym się umyć.
-Oczywiście ojciec pójdze po walizke i już jedziemy .
To takie cudownie uczucie znowu zobaczyć swoich rodziców wrócic do miasta rodzinnego gdzie się spędzało czas za czasów małolata.Kiedy dotarliśmy czekali już na mnie moja rodzina która się zjechała żeby mnie miło powitać w domu . Byłam bardzo szczęśliwa że zrobili mi taką niespodzianke .Z każdym się przywitałam i zasiedliśmy do stołu żeby zjeść razem obiad.

-Mmm Tato masz jeszcze tego Opla ? czy już go sprzedałeś ?.
-Nie mam go jeszcze jakoś trudno mi się z nim rostać , a co?.
-Czy mogłabym go pożyczyć dopóki nie znajde sobie jakiegoś.
-Tak oczywiście że możesz przynajmniej ktoś z niego będzie korzystał.
-Dziękuje tato.- pocałowałam tate i przytuliłam go mocno.
-Dziękuje że wszyscy tu przyjechaliście żeby ze mną się spotkać .

-Mamo mogę cię poprosić na słówko?- zaszeptałąm do ucha matki.
-Tak .- i wyszły do kuchni.
-Mamo prosze nie obraź się ale ja już będę jechać chcę się rospakować i jeszcze na 19:00 muszę iść na hale zobaczyć w jakich warónkach będę grała.
-Dobrze to jedź , tu masz klucze od samochodu i klucze od domu.- Mama dała mi klucze i pocałowała mnie na dowidzenia.












Cytat :



" To jest trochę tak jak w boksie. Nie ma odpornych, są tylko słabe ciosy. W siatkówce też nie ma super przyjmujących, są tylko słabe zagrywki (...)."
 Autor: Zbigniew Bartman






1 komentarz:

  1. Ojejku.. Ciężko się jest żegnać z przyjaciółmi.. ale widać, że Nikola musiała to zrobić choćby ze względu na karierę. Bełchatów i siatkówka? Kojarzy mi się z jednym :D

    OdpowiedzUsuń